inspiracje

Jesienna lista inspiracji

 

Pierwsze liście spadają z drzew, czerwienią się jabłka, coraz częściej pada deszcz. Ściemnia się już po szóstej, a poranki witają chłodem i mgłą unoszącą się nad polami. Dni stają się spokojniejsze, jakby świat zwalniał, zapraszając nas, by zwolnić razem z nim. Nie chcę tego przegapić, chcę nacieszyć się drobnymi przyjemnościami jesieni. Jaka będzie moja jesień? Ciepła i spokojna? Pełna twórczości? A może trochę nostalgiczna? A jaka będzie Twoja? Zapraszam do refleksji, nieobowiązkowej, ale może potrzebnej.

To dobry moment, żeby na chwilę zwolnić i dostrzec proste przyjemności, które przynosi jesień. Dlatego przygotowałam swoją jesienną listę małych rzeczy, które, mam nadzieję, sprawiają, że codzienność stanie się przytulna i pełna ciepła. Może znajdziesz wśród nich coś, co stanie się też częścią Twojej jesieni.

Jesienne przetwory

Sam proces ich przygotowywania przywołuje wspomnienia z dzieciństwa, kiedy w domu było ich bardzo dużo. Z biegiem lat babcia czy mama robiła ich coraz mniej, w końcu tyle produktów jest łatwo dostępnych w sklepie. Ja natomiast chciałabym do tego wrócić, zrobić coś swojego. We wrześniu zrobiłam już dwa słoiki powideł śliwkowych, będą czekać przynajmniej do grudnia, planuję wtedy upiec piernik staropolski z powidłami. W tym roku postanowiłam też nazbierać trochę dzikiej róży. Mam już dziką różę w syropie, który musi postać co najmniej dwa miesiące zanim go użyję. W kolejce czeka nalewka z dzikiej róży, która będzie dojrzewać przynajmniej pół roku.

Domowy chleb

Kto nie lubi zapachu świeżo upieczonego chleba unoszącego się w domu? Jeśli już dawno lub nigdy tego nie robiłaś, teraz jest najlepszy moment, aby spróbować upiec własny chleb. Ja zwykle używałam do tego piekarnika, ale ostatnie dwa zrobiłam w specjalnym wypiekaczu i uczucia mam raczej mieszane. Chleb robi się praktycznie sam, pięknie pachnie, ale ma specyficzny kształt. Kolejny chleb przygotuję więc tradycyjnie w piekarniku. Może kiedyś nawet pokuszę się o zrobienie własnego zakwasu, ale jak na razie będę piekła chleb na drożdżach.

Słodkie wypieki

Jesień aż prosi się o zapach szarlotki, cynamonu, dyni… Chciałabym chociaż raz w tygodniu upiec coś słodkiego i jesiennego. Do wyboru jest wiele pyszności: cynamonki, szarlotka z cynamonem, ciasto marchewkowe, dyniowe, albo brownie ze śliwkami.

Wieczór filmowy

Miękki koc, kubek gorącej herbaty z cytryną i film, który już znam, ale lubię do niego wracać. W moim przypadku to obowiązkowo komedia romantyczna. Wiem, że przełom października i listopada kojarzy się raczej z horrorami, ale ja wolę lekkie, ciepłe filmy, takie, które poprawiają nastrój.

Jesienne kadry

Marzy mi się mała sesja zdjęciowa, taka zwyczajna, rodzinna, wśród liści, może w parku albo w sadzie. Chciałabym uchwycić wspólne chwile z synem i mężem, zanim jesień minie niepostrzeżenie. Bez pozowania, raczej kilka kadrów pełnych ruchu, śmiechu i naturalnego światła.

Klimatyczna książka

Jesień to dobry czas, by sięgnąć po książkę, którą można czytać powoli i zanurzać się w historii. Taką, do której wraca się wieczorem z herbatą w ręku. Ostatnio zaniedbałam czytanie, nie znajduję w ciągu dnia czasu na książkę, a chciałabym wrócić do czytania. Zamierzam przejrzeć swoje półki i wybrać jedną książkę, którą przeczytam tej jesieni.

Jesienne zupy

Gęste, rozgrzewające, pełne warzyw i przypraw. Te, które najbardziej kojarzą mi się z tą porą roku to zupa dyniowa, grzybowa, zupa z soczewicy oraz kapuśniak. Dawno nie jadłam zupy fasolowej, może też ją zrobię. Myślę też o pomidorowej, grochówce albo zupie z pieczonych warzyw.

Zwiedzanie zamku

Jesienią zamki i ruiny mają w sobie coś wyjątkowego. Chciałabym odwiedzić jedno z takich miejsc, pospacerować wśród starych murów i poczuć ten spokojny, trochę melancholijny klimat. Jak dotąd odwiedziłam Zamek Książ, Chojnik, Grodziec i Czocha. Każdy z nich miał w sobie coś niepowtarzalnego.

Jesienny obraz

Chciałabym tej jesieni namalować obraz na płótnie inspirowany krajobrazem o ciepłych barwach. Może złote drzewa odbijające się w wodzie, może mglisty poranek na łące. Nie mam jeszcze dokładnej wizji, ale marzy mi się uchwycenie tej spokojnej, melancholijnej atmosfery jesieni. Mam nadzieję, że znajdę na to czas między codziennymi obowiązkami, choćby kilka wieczorów tylko dla farb, ciszy i siebie.

Jesień mija szybciej, niż się wydaje, dlatego warto zatrzymać się choć na chwilę i stworzyć własną listę rzeczy, które sprawią, że ta pora roku będzie wyjątkowa. A Ty, co lubisz robić jesienią? Jakie masz pomysły na jesienne dni? Podziel się w komentarzu i zainspiruj innych do stworzenia swojej listy.


Udostępnij